niedziela, 7 lipca 2013

Witajcie z powrotem, internety!

Siedzę i popijam sok żurawinowo-grejpfrutowy... A nie, to żurawinowa Finlandia z grejpfrutowym sokiem.


Wróciłam z wyjazdu z dala od cywilizacji, za to z moimi przyjaciółkami. Może nie był to nasz najlepszy wspólny wypad, ale cieszę się, że w ogóle doszedł do skutku. To już nasza tradycja i nie wyobrażam sobie wakacji bez niego.

Kochana Magda tak nie lubi smaku alkoholu, że woli pić shoty zamiast drinków, a potem idzie szukać świetlików. ♥

Może później wrzucę kilka zdjęć. Na razie pozdrawiam i na wszelki wypadek informuję, że dziwny nastrój z poprzedniej notki ulotnił się zupełnie. 

I’ll find a new way
I’ll find a new way, baby

EDIT:
Pytanie do ludzi z Krakowa za milion punktów i moją dozgonną wdzięczność:
Czy ktoś byłby w stanie przechować mnie + dwie osoby lub znaleźć jakiś w miarę tani nocleg na czas Coke Live?