sobota, 21 czerwca 2014

Dawno mamy już za sobą pierwsze kroki w chmurach

Logika mojego zachowania powala. Najpierw narzekam, że faceci są jak dzieci, po czym zachowuję się bardzo dojrzale nie odpisując na sms-a... bo nie. Najpierw wkurzam się, że nie zadzwonił, potem denerwuję się, że napisał. Twierdzę, że nie jestem wściekła, ale to też nie tak, że wszystko jest w porządku. 

Podpytam, kiedy będzie w domu. Spotkamy się, napijemy i wyjaśnimy to, co powinniśmy byli wyjaśnić sobie już wtedy. 

Nie brakuje mi jego. Tęsknię za tym, że był

Która wersja Stąpając po niepewnym gruncie podoba się wam bardziej: Pidżamy czy Happysadu