czwartek, 12 czerwca 2014

Nie taki diabeł straszny

Tyle małych rzeczy, sprawiających przyjemność. Kanapka. Cukierek. Słońce. Komplement wpleciony w zwykłe zdanie. Rozmowa o wszystkim i o niczym. Muzyka. Książka. Film. Spacer z psem. Koncert happysadu. Truskawki. Pisanie. Ludzie. Ten uśmiech. Spotkania z przyjaciółmi.

I tyle rzeczy, na które mam ochotę. Zimne piwo na plaży. Piknik. Kino. Rolki. Więcej muzyki, więcej książek. Więcej słońca. Plaża. Ciastko z żurawiną. Motylki w brzuchu. Więcej ludzi. Więcej... wszystkiego.

Czujecie to? Z jednej strony letnie rozleniwienie - nic, tylko leżeć i patrzeć w słońce, a z drugiej - entuzjazm i chęć działania. 

"Pytała o mnie? Przecież jest na mnie wściekła." rozbawiło mnie do łez. 

Widzimy się? :)