Dziwna jestem, cieszę się, że po dwóch tygodniach wolnego wróciłam do pracy. Brakowało mi plotek ze świata pieniędzy i pierwsze, czego się dowiedziałam to to, że Piękny też właśnie wrócił z dwutygodniowego urlopu. Nie uszło to uwadze moich koleżanek, które oczywiście śmiały się, że to nie przypadek...
Tymczasem prezentuję wam kilka zdjęć z wyjazdu nad jezioro na początku lipca.
| Ta mucha wygląda mi na zdziwioną... |
| Bonus: telefon w kisielu. Bo przecież najpierw trzeba cyknąć fotkę, a dopiero później wziąć się za ratowanie. |