Uroczyście przysięgam, że kiedyś zetrę mu z całkiem ładnego ryja ten idiotyczny uśmieszek, który tak lubię, dla dobra przyszłych pokoleń, którym mógłby, nie daj Boże, przekazać materiał genetyczny, lub które mógłby uczyć. Dobrze słyszycie, Piękny jest z zawodu nauczycielem.
Dziękuję, dobranoc.
Wybacz przyjacielu mój że tak Ci bezczelnie przerywam
Lecz cóż ja mam przypadkowo klucz do dybów z których się wyrywasz
Spójrz świat może być Twój wystarczy że kiwniesz palcem
No już oszalej wstyd co oplata Twój mózg spuść jak brud w umywalce
Lecz cóż ja mam przypadkowo klucz do dybów z których się wyrywasz
Spójrz świat może być Twój wystarczy że kiwniesz palcem
No już oszalej wstyd co oplata Twój mózg spuść jak brud w umywalce
Serio, czas z nim skończyć.
P.S. Polecam moje dziecko: KLIK. Wiem, że historia dupy nie urywa, ale bardzo motywowałoby mnie do pisania, gdyby ktoś od czasu do czasu rzucił jakiś komentarz. :)